Flickr wystartował.
Styczeń 14, 2009
- the last one
Cześć pamiętniczku. Szlag, nie ten blog. No dobra, bez żartów.
Kilka nowości u mnie. Ze względu na zmianę cyferki w dacie, podjąłem się kilku wyzwań na najbliższą przyszłość. Głupie, nie? Tak więc postanowienie nr. 1: rzuciłem fajki – tak na serio już. Kilka większych i mniejszych upodleń za mną, a mi całkiem lekko idzie odmawianie słodkiego dymu. Przy kawie rano brakuje mocno, ale wytrzymuję. Postanowienie nr.2 tyczy się fotografii. Skoro nie wydaje już na Camele, ograniczyłem też swój budżet na alkohol i w krótkim czasie udało mi się wywołać zaległe klisze, co od ponad pół roku zalegały w lodówce. Bardzo fajnie jest widzieć w końcu swoje poczynania.
Na początek 5 kolorowych klisz, około 150 zdjęć. Nic się nie zmieniło, wciąż większość to miernota albo mocno średnie zdjęcia. Ale z kilku jestem na prawdę zadowolony. Szczególnie dla tego, ze są to moje pierwsze kroki w fotografii analogowej o której nie mam tak na prawdę pojęcia. Nigdy nie przeczytałem żadnej książki, gazety, a nawet dłuższego artykułu w tej tematyce, cała moja wiedza opiera się na kilku drobnych wskazówkach Kamili. Wszystkie zdjęcia więc wykonane są instynktownie, dużo w tym zabawy i eksperymentów. Acha, spora ich część jest nie ostra, poruszona, źle naświetlona itp., jednak wybaczam sobie, zgodnie z powyższym – wybaczcie i Wy mi:)
Zapraszam więc do zerknięcia na mego Flickr’a bo tam właśnie będą lądować skany z odbitek.
*Co się tyczy jakości wszystkie zdjęcia są skanami z matowych odbitek 10×15, i ze względu na liczbę skanowanie odbywało się na ustawieniach w trybie przyśpieszonym, co oczywiście również wpłynęło na ich jakość.
Podzieliłem całość na kilka kategorii: Ludzie, Miejscówki i Abstrakcje.
I jak?

